Jezioro Powidzkie i Niedzięgiel w kajaku

kajakarz na jeziorze

05, Czerwiec 2019

Tags:

Jezioro Powidzkie i Niedzięgiel w kajaku

Położone na wschód od Gniezna jeziora Niedzięgiel i Powidzkie to nie tylko popularne letniska, ale też miejsca, w których można śmiało rozpocząć przygodę w kajaku. Doskonałe na rodzinny weekend. Można tutaj opanować podstawy kajakarstwa bez ryzyka przenosek, pokonywania przeszkód terenowych i ryzyka zablokowania szlaku. Trzeba jedynie uważać na innych turystów, których momentami bywa sporo. Przy silniejszym wietrze mogą się też tworzyć duże fale.

Jezioro Powidzkie

Strefa wypoczynku

Jezioro Powidzkie jest największym jeziorem Wielkopolski o malowniczej linii brzegowej z kilkoma wysepkami. Cały akwen objęty jest strefą ciszy, ale można na nim uprawiać wiele sportów wodnych od kajakarstwa przez żeglarstwo i stand up paddle po windsurfing. Cenią sobie go wędkarze i nurkowie, którzy mają tu stałe bazy.

Znajdują się tu popularne kąpieliska: Skorzęcin nad jeziorem Niedzięgiel oraz Powidz i Giewartowo nad jeziorem Powidzkim, gdzie może wypoczywać jednocześnie nawet 10 tys. osób. Można tu wypożyczyć kajaki, a także rowery wodne i inny sprzęt pływający (bez silników spalinowych). Jeśli szukacie mocniejszych wrażeń, to dodatkową atrakcją jest wyciąg do nart wodnych i wakeboardingu. Poza Skorzęcinem na jeziorze panuje błogi spokój, jest wiele dzikich plaż ukrytych wśród trzciny. Krajobrazy urozmaica kilkuhektarowa wyspa porośnięta drzewami.

Jezioro Powidzkie

Miejsce w historią w tle

Historyczną ciekawostką są tak zwane słupy, które doskonale można zobaczyć z kajaków. Dziś to mielizny, ale do 1918 roku spełniały inną, zaskakującą rolę. Oto bowiem jezioro Powidzkie leżało na granicy zaborów rosyjskiego i pruskiego i było przedzielone łańcuchem. Niegdyś właśnie na tych mieliznach stały słupy łączące fragmenty łańcucha.

Brzegiem Jeziora Powidzkiego przebiega trasa Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej. Obecnie jest ona nieczynna, ale duże zainteresowanie jej rewitalizacją ze strony powiatu gnieźnieńskiego pozwala mieć nadzieję, że już wkrótce zabytkowa ciuchcia wróci na tory.

Tekst: Jacek Y. Łuczak
Foto: Sylwia Winkler,