Pałac w Turwi

Pałac w Turwi stanowi prawdziwe serce Parku Krajobrazowego im. Dezyderego Chłapowskiego. Decyduje o tym nie tylko jego położenie – na przecięciu wielu szlaków, ale przede wszystkim to, że pałac był domem nikogo innego jak właśnie generała Chłapowskiego.

Rodzina Chłapowskich osiadła w majątku Turew w 1730 roku. Najsłynniejszym z rodu Chłapowskich był Dezydery, który barokowy pałac zamienił w surowy neogotycki zamek, nawiązujący do wyglądu warowni z okresu średniowiecza. Z tego czasu pochodzi charakterystyczna kaplica, przylegająca do pałacu.

białe kwiaty w parku
Śnieżyce przy pałacu w Turwi

Trzeba wspomnieć, że był nie tylko żołnierzem napoleońskim, uczestnikiem Powstania Listopadowego i posłem na sejm, ale także znakomitym zarządcą gospodarskim. Po kampaniach napoleońskich uczył się sztuki rolniczej w Anglii, a wszystkie nowinki zastosował w wielkopolskich majątkach, m.in. płodozmian i system zadrzewień śródpolnych. Po dziś dzień jego ówcześnie nowatorskie pomysły są widoczne i charakterystyczne dla wielkopolskiego krajobrazu wsi i przedstawiane jako przełomowe w dziejach polskiego rolnictwa.

W pałacu działa obecnie Stacja Badawcza Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk. Zwiedzanie pałacu tylko dla grup zorganizowanych. Można za to bez problemu wejść do przypałacowego parku. Szczególnie polecamy wizytę tam wiosną – pod koniec marca i w kwietniu, kiedy wokół zamku rozkwitają prawdziwe kwiatowe dywany.