Kalisz

Wiecie, że Wielkopolska ma dwie historyczne stolice? Jedną jest oczywiście Poznań drugą zaś, leżący na południu Kalisz. W średniowieczu dwa grody rywalizowały ze sobą, a potem – rozdzielone granicą zaborów – rozwijały w inny sposób, jeden stając się stolicą Wielkiego Księstwa Poznańskiego, a drugi ważnym ośrodkiem przemysłowym i kulturalnym Królestwa Polskiego. Maria Dąbrowska pisała o Kaliszu w swojej powieści Noce i Dnie i stąd też jechały w świat słynne fortepiany marki Calisia. Dzisiaj najważniejsza kaliską tradycją są zaś andruty, czyli słodkie, bardzo kruche wafle.

Do Kalisza dojedziecie bez problemu zarówno z Poznania, z Łodzi, jak i z Wrocławia – miasto leży w podobnej odległości od stolic trzech województw. Idealna lokalizacja! Najłatwiej dojechać samochodem, ale możecie też wybrać pociąg. Pamiętajcie tylko, że z dworca do centrum jest dość daleko. Samochód zostawcie przy plantach – tak, Kalisz podobnie jak Kraków ma swoje planty. Miasto jest spore, ale dość kompaktowe, więc to idealne miejsce na zwiedzanie pieszo.

Kalisz - Zegar w Wieży Ratuszowej
Kalisz – Zegar w Wieży Ratuszowej (fot. Jacek Cieślewicz)
Rynek i ratusz w Kaliszu
Rynek i ratusz w Kaliszu (fot. Marcin Kempiński)

Spotkanie z legendami

Skoro już o plantach mowa, to warto przy nich zobaczyć jedyne pozostałości fortyfikacji miejskich z czasów Kazimierza Wielkiego. Zastał Polskę drewnianą, zostawił murowaną – Kalisz również. Najważniejszym reliktem tych czasów jest Baszta Dorotka. Nazwa pochodzi z legendy, według której miała być w niej więziona Dorotka – córka starosty, ukarana za miłość do biednego szewczyka. Tą i inne legendy poznacie w działającym w baszcie Centrum Kaliskich Baśni i Legend. Samą Dorotkę spotkacie na szczycie baszty, a szewczyka Marcinka na placyku przed nią. Poznacie też trzy inne legendy: o Milczących Żabach, o Klątwie św. Wojciecha i o Królu i Maciusiu.

Szkoda, że do naszych czasów nie przetrwał kaliski zamek, dziś można oglądać jedynie jego fundamenty. Znajdziecie je oczywiście przy ulicy Zamkowej. Tą ulicą dojdziecie do Głównego Rynku, który stanowi prawdziwe serce miasta. Idealny moment na przerwę kawową. Koniecznie zajrzyjcie też do Centrum Informacji Turystycznej w ratuszu. Poza ulotkami i folderami kupicie tam prawdziwe kaliskie andruty.

Baszta Dorotka w Kaliszu oświetlona na niebiesko i czerwono w nocy
Baszta Dorotka w Kaliszu (fot. Jacek Cieślewicz)
Para młodych ludzi jedząca andruty na kaliskim rynku
Andruty na kaliskim rynku (fot. M. Jankowski)

Ratusz i wokół ratusza

Ratusz w Kaliszu to nie tylko miejsca urzędowania rady miejskiej. Możecie tam – wspinając się po kolejnych piętrach wieży ratuszowej – prześledzić całą historię miasta. Na kolejnych piętrach poznacie historie i anegdotki z Kalisza. Zobaczycie także niesamowity zabytkowy mechanizm zegarowy, który nieprzerwanie odmierza czas i  wybija godziny.

Z wieży ratuszowej rozpościera się najlepsza panorama na Kalisz i nie tylko. Przy dobrej pogodzie zobaczycie też kilka sąsiednich miast, a niektórzy twierdzą że przy wyjątkowo dobrej widoczności dostrzegli także Karkonosze. Z pewnością jednak nie przegapicie wieży katedry Św. Mikołaja. Gotycką świątynię zdobią freski i witraże Włodzimierza Tetmajera. Patrząc z wieży w przeciwnym kierunku dojrzycie też kościół św. Wojciecha i św. Stanisława i klasztor franciszkanów. Nieco dalej na północ znajduje się charakterystyczna sylwetka bazyliki Wniebowzięcia NMP, z jej charakterystyczną białą wieżą. Bazylika słynie jako sanktuarium św. Józefa, z cudownym obrazem Świętej Rodziny. Jest to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Wielkopolsce.

Rzućcie też okiem w stronę Baszty Dorotki. Widzicie charakterystyczną kopułkę? To kaliska cerkiew. Kalisz leżał przez ponad 100 lat na zachodnich rubieżach Rosji (a władza carów sięgała stąd aż po Alaskę), nie ma więc w tym nic dziwnego.

Okolice rynku to najlepsze miejsce na obiad i właśnie to sugerujemy wam zrobić w tym momencie. Latem cała powierzchnia zapełnia się restauracyjnymi ogródkami, a rynek po niedawnym remoncie zdecydowanie zasługuje na to, żeby rozsiąść się tu na dłużej.

Para przy stoliku w restauracji przed dawną fabryką fortepianów
Kalisz – restauracje w dawnej fabryce fortepianów Calisia (fot. M. Jankowski)

Spacerem nad Prosną

Na drugą część dnia skierujcie się w kierunku płynącej przez Kalisz Prosny. Na początek Most Kamienny – najstarszy most w Kaliszu i jeden z najstarszych w Wielkopolsce. Budowę mostu nazwanego Aleksandryjskim (na cześć ówczesnego cara i tytularnego króla Polski) ukończono w 1825 roku. Po drugiej stronie Prosny zatrzymajcie się na chwilę przy budynku Filharmonii Kaliskiej i zabytkowej Villa Calisia.

Stąd najlepiej przejść się do Parku Miejskiego, który jest najstarszym publicznym parkiem miejskim w Polsce. Miniecie po drodze rzeźbę Tańczące Eurydyki, a dalej wejdziecie w morze bujnej, ale i zadbanej zieleni. Jednym z najładniejszych budynków w mieście jest Teatr im. Bogusławskiego. Najlepszy widok na teatr zobaczycie właśnie z parku.

Teatr imienia Bogusławskiego nad rzeką Prosną w Kaliszu
Teatr im. Bogusławskiego w Kaliszu (fot. Artur Kaleta)

W kaliskim grodzie

W poszukiwaniu najstarszej historii Kalisza musimy przenieść się nieco dalej od centrum, na tak zwane Zawodzie, gdzie przed ponad 1000 lat powstał pierwszy kaliski gród. Kiedy wody Prosny zaczęły niebezpiecznie podmywa gród, Kalisz został przeniesiony w obecne miejsce. Dzisiaj Zawodzie to rezerwat archeologiczny, w którym zobaczycie rekonstrukcję wału obronnego i wieży, domy w których mieszkano w czasach Piastów oraz pozostałości grodowego kościoła. Są to chaty: rymarza, komesa, wdowy tkaczki, chata służebna, chata rycerza, kowala i garncarza. Tuż poza grodem znajduje się drewniany kościół św. Wojciecha. Postać tego świętego jest bardzo ważna dla Kalisza.