fbpx

Kraina 100 Jezior w jeden dzień

międzychód

06, Maj 2020

Kraina 100 Jezior w jeden dzień

Jak nad jeziora to tylko Mazury, prawda? Nieprawda! W Wielkopolsce mamy niemal tyle samo jezior co na Mazurach – małych, dużych, idealnych do żeglowania i świetnych na leniwy wypoczynek na plaży. Czego natomiast nie ma, to zazwyczaj nie ma tłumów turystów. Niektórzy mówią też, że i komarów zdecydowanie mniej. Najlepszym miejscem na wypoczynek i przygodę nad jeziorami jest wielkopolska Kraina 100 Jezior – czyli okolice Sierakowa, Międzychodu i Kwilcza w zachodniej części regionu. Spokojnie można tam spędzić weekend, można siedzieć też cały tydzień i absolutnie się nie nudzić. Tym razem jednak mamy dla was pomysł, jak spędzić tylko jeden dzień w Krainie 100 Jezior.

Góra Głazów
Punkt widokowy Góra Głazów

Popatrz na okolicę

Kraina 100 Jezior wygląda niesamowicie szczególnie o poranku oraz podczas zachodu słońca. Przyjmując, że wyruszyliście rano warto jest obejrzeć całą okolicę w momencie, kiedy jeszcze słońce jest nisko nad horyzontem, a w dolinkach i nieckach jeziornych zalegają poranne mgły. Idealnym miejscem do tego jest punkt widokowy Góra Głazów, leżący przy szosie z Kwilcza do Sierakowa. Jadąc drogą patrzcie na lewo – nie sposób go przegapić. Jak mówi nazwa poznacie go po wielkich głazach narzutowych na jego szczycie. Zatrzymaj się na chwilę i naciesz widokiem, sięgającym wielu kilometrów. Patrząc na północ z pewnością dostrzeżesz w oddali dwa duże jeziora – to nasz kolejny cel.

Przejdź się nad jezioro

Sieraków to prawdziwe serce tego obszaru, a przy okazji Kraina 100 Jezior w miniaturze. Małe, nieco senne, ale bardzo urokliwe miasteczko wciśnięte pomiędzy dolinę Warty, skraj Puszczy Noteckiej oraz dwa duże jeziora na południe od centrum. W Sierakowie zatrzymamy się później, póki co najlepiej zjechać na jeden z kilku parkingów w pobliżu restauracji Słoneczna. Ceny za postój są nieduże, a zdecydowanie lepiej parkować tutaj, niż na dziko na skraju drogi.

Jezioro Jaroszewskie o zachodzie słońca
Jezioro Jaroszewskie
jezioro lutomskie
Jezioro Lutomskie

Po lewej (zachodniej) stronie znajduje się Jezioro Jaroszewskie, które w sezonie staje się prawdziwym wakacyjnym kurortem. Jeśli masz chwilę, to zejdź na plażę i sprawdź, czy woda jest już ciepła. Po drodze możesz zaopatrzyć się w lody lub coś zimnego do picia. Miejsc do tego nie brakuje, również tych oferujących jedzenie i napoje na wynos. Możesz rzucić okiem do cukierni Cukruś, która jest jednym z uroczych sierakowskich ewenementów.

Zupełnie inne doznania oferuje drugie jezioro – Lutomskie. Długie, głębokie, o stromych zarośniętych brzegach. Tutaj nie spotkasz plażowiczów, nie ma lodów i zimnego radlera. Jest za to kontakt z przyrodą i rewelacyjne krajobrazy. Wzdłuż brzegów ciągnie się rezerwat Buki nad Jeziorem Lutomskim. Nie musisz wydeptać całej trasy, ale przejdź chociaż kawałek czerwonym szlakiem, posłuchaj śpiewu ptaków, odpocznij. Przy odrobinie szczęścia dojrzysz polującą na ryby czaplę, a przy wyjątkowym szczęściu wypatrzysz bielika.

czapla
Czapla Biała w okolicy Sierakowa

Zajrzyj do zamku

Sieraków to świetnie miejsce na weekendowy pobyt. Mają tu sporo domków na wynajem, są przyjemne pensjonaty i spokojne agroturystyki. To jednak też arcyciekawe miejsce na zwiedzanie. Na początek warto przejść się wokół rynku. Jest wręcz modelowy jeśli chodzi o małe wielkopolskie miasteczka, z małymi domkami, ale też wiecznie gwarnymi sklepami. Będąc na rynku nie sposób przegapić górujących nad miastem wież barokowego kościoła pw. NPM Niepokalanie Poczętej. Warto ta zajrzeć, a przy okazji zobaczyć park na jego tyłach.

zamek w sierakowie
Zamek w Sierakowie

Trochę wielkiej historii można za to zobaczyć w północnej części miasta, gdzie stoi zamek rodu Opalińskich – notabene przy ulicy Zamkowej. Co ciekawe, jeszcze 30 lat temu straszyły tu ruiny, a zamek jest rekonstrukcją dawnej budowli. Do naszych czasów przetrwało jedno z dwóch skrzydeł. Wewnątrz znajdziesz muzeum. Jeśli będzie otwarte to koniecznie wejdź do środka. Spośród wielu eksponatów najciekawsze są trumny rodu Opalińskich, przypadkiem odkryte w zatopionej krypcie pod kościołem. To jeden z najlepszych przykładów barokowej sztuki pogrzebowej w Polsce – prawdziwy unikat!

kościół w sierakowie
Kościół w Sierakowie
sieraków muzeum
Zabytkowe sarkofagi rodu Opalińskich

Napij się z laufpompy

Kolejnym przystankiem jest Międzychód, położony około 14 km na zachód od Sierakowa. Jadąc możesz zatrzymać się na chwilę przy przeprawie promowej w Zatomiu Nowym, a jeśli masz mocne nerwy to nawet przeprawić się starym promem linowym. Międzychód to nieco większe, ale nadal bardzo kameralne miasteczko. Co trzeba zrobić to po prostu pokręcić się leniwie po jego centrum, szczególnie po wąskich uliczkach zwanych gaskami. Wiele z nich prowadzi z okolic rynku nad Jezioro Miejskie, wokół którego rozłożyło się miasto. Możesz zrobić spacer wokół jego brzegu, to bardzo przyjemne, ale tylko jeśli czas na to pozwoli.

międzychód
Międzychód z lotu ptaka

Natomiast nie możesz pominąć kilku innych miejsc. Pierwszym jest bardzo interesujący Kościół Męczeństwa Świętego Jana Chrzciciela z 1591 roku. Niedaleko, pośrodku rynku zwróć uwagę na fontannę, przedstawiającą gruszę – symbol miasta, na której rybacy suszą swoje sieci po udanym połowie. Z tą profesją od zawsze związana była ta okolica. Absolutnym must see jest jednak coś innego – a mianowicie laufpompa. Cóż to? Jest to postawiona w 1912 roku zabytkowa żeliwna pompa na studni artezyjskiej przy ulicy 17 stycznia. Woda zawiera siarkowodór i stąd jej charakterystyczny zapach, był nawet pomysł utworzenia w mieście uzdrowiska.

laufpompa w międzychodzie
Słynna laufpompa z Międzychodu
jezioro miejskie międzychód
Jezioro Miejskie

Popatrz w gwiazdy

W tym momencie jeden dzień w Krainie 100 Jezior zapewne będzie się pomału kończyć. Ale to wcale nie musi być koniec przygody! Jeśli jeszcze masz siły i chcesz zobaczyć coś, na co w mieście nie masz szans to podjedź do Chalina, w okolice Ośrodka Edukacji Przyrodniczej. W tym miejscu od kilku lat funkcjonuje Obszar Ciemnego Nieba. W Chalinie mają nawet niezłej klasy teleskop, ale żeby z niego skorzystać należy się wcześniej umówić. To jednak nie problem, wystarczy posiedzieć na ławce przy ośrodku, albo rozłożyć koc i cieszyć się fantastycznym widokiem rozgwieżdżonego nieba. Idealne i nieco romantyczne zakończenie wizyty w Krainie 100 Jezior.

OEP Chalin
Ośrodek Edukacji Przyrodniczej w Chalinie

Tekst: Jacek Cieślewicz
Foto: Rafał Ćwiertnia, Jacek Cieślewicz, Monika Maciejewska, arch. Gm. Międzychód, arch. gm. Sieraków